Nasi
są wszędzie, czyli rzecz o absolwentach XV LO
Nasza szkoła od lat cieszy się renomą i przyciąga do siebie wybitne
osobowości,
które potem silnie zaznaczają swoją obecność w życiu naszego miasta
i kraju.
Pośród
absolwentów liceum można znaleźć chociażby:
• wybitnych konstruktorów (np. inż. Zbigniew Kolczyński,
inż. Władysław Piątkowski)
• naukowców (np. profesor Władysław Wilczyński, profesor
Marta Szoba,
dr Przemysław Pietrzak, dr Sebastian Lindner),
• poetów (Bronisław Maj, Ludwik Jerzy Kern),
• dziennikarzy (Anna Groblinska, Tomasz Lasota, Maciej Mianowski,
Przemysław Iwańczyk),
• animatorów kultury (ks. Waldemar Sondka),
• aktorów (Aleksander Bardini, Małgorzata Flegel),
• ludzi sportu (Henryk Langiewicz).
Trudno nam wymienić wszystkich, ale pilnie archiwizujemy wszystkie
informacje
o sukcesach NASZYCH Z XV LO i ta rubryka na pewno
będzie uzupełniana!
Piszcie do nas, jeśli dowiecie się czegoś o sukcesach absolwentów
Piętnastki - wszystko skatalogujemy [ barboreczka89@o2.pl
].

 |

poeta,
eseista, krytyk literacki |
Urodził
się 19 listopada 1953 r. w Łodzi. Ukończył studia z zakresu filologii
polskiej
na Uniwersytecie Jagiellońskim. Dr nauk humanistycznych,
adiunkt w Instytucie Filologii Polskiej UJ. Debiutował wierszami w
"Poezji" w 1970 r.
W latach 1977-81 autor scenariuszy i aktor w teatrze KTO.
W 1981r. został kierownikiem działu kultury w dwutygodniku "Student".
W okresie od 1983 do 1986 był współredaktorem podziemnej "Arki".
Naczelny redaktor "NaGłosu" mówionego (1983-89) i drukowanego
(1990-97).
Stały felietonista "Gazety Wyborczej" (1993-98), "Rzeczpospolitej"
(1997-1999)
i "Charakterów" (1997). Autor kilkunastu zrealizowanych
scenariuszy
(filmy fabularne i dokumentalne, widowiska tv), a także tekstów piosenek
aktorskich.
Po roku 1989 prowadził gościnne wykłady na uniwersytetach europejskich
i amerykańskich. Jego twórczość tłumaczona była na języki :
angielski, francuski, niemiecki, włoski, szwedzki, flamandzki, czeski,
litewski,
węgierski, wietnamski, serbskochorwacki, słoweński i albański.
Publikowana w pismach literackich oraz w antologiach literatury polskiej
i światowej.
Bronisław
Maj otrzymał m.in. nagrody: im. Sępa - Szarzyńskiego (1982),
Fundacji im. Kościelskich (1984), Nagrodę Kulturalną "Solidarności"
(1993 i 1994), Nagrodę im. Barbary Sadowskiej(1989) oraz Nagrodę PEN
Clubu
za twórczość poetycką (1995).
Publikacje
książkowe:
"Wiersze"
- W-wa: Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, 1980; "Taka wolność":
wiersze z lat 1971-1975» - W-wa: Młodzieżowa Agencja Wydawnicza,
1981; "Wspólne powietrze (1978-79)" : poezje - Kraków:
Wydawnictwo Literackie, 1981; "Album rodzinny" : poezje
- Kraków: Oficyna Literacka, 1986; "Zagłada Świętego Miasta"
: poezje - Londyn: Puls, 1986; "Zmęczenie" : poezje -
Kraków: Znak, 1986; "Biały chłopiec" : monografia historycznoliteracka
twórczości T. Gajcego - Kraków: Oficyna Literacka, 1992; "Światło":
poezje - Kraków: Znak, 1994; "Kronika wydarzeń artystycznych,
kulturalnych, towarzyskich i innych": felietony - Kraków: Wydawnictwo
Literackie, 1997;
Ważniejsze
teksty o twórczości autora:
Julian
Kornhauser: "Najmniej słów", w: tenże: "Światło wewnętrzne"
- Kraków: Wydawnictwo Literackie, 1984; Stanisław Barańczak: "24
epifanie Bronisława Maja",
w: tenże: "Przed i po". - Londyn: Aneks, 1988; "Wspólne
powietrze", tamże: ; Marian Stala: "Źródło": o poezji
Bronisława Maja, w: tenże: "Chwile pewności" - Kraków:
Znak, 1991; Jarosław Klejnocki: "Bronisław Maj" - Kraków:
Literary Group Polska 2000, 1999 (w języku angielskim i niemieckim).
PIOSENKA O PŁATKU ŚNIEGU - (Bronisław
Maj)
Lecz
jeśli to Twój znak i zmiłowanie
Ten czysty śnieg - daremne jest:
Każdy płatek jak anioł zesłany
Na upodlenie i śmierć
Patrz,
w locie obraz ziemi chłonie jak lustro;
Nim opadnie - już nie jest gwiazdą
Na moim czole cichnie jak usta
Maleńkie - całujące rozpalone żelazo
| do
góry |


fot.
Daniel Klimczak |
ks.
Waldemar Sondka
Przez teatr do zbawienia
Prawdziwa sztuka jest religijna,
bo otwiera nas na piękno, dobro,
miłość - czyli na Pana Boga
- mówi ks. Waldemar Sondka, duszpasterz środowisk twórczych
w Łodzi
i dyrektor Teatru Logos.
2 listopada scena obchodzi 15 urodziny. |
Teatr LOGOS, założony przez absolwenta XV LO, księdza Waldemara Sondkę,
istnieje już 20 lat, a kierowany przez niego Festiwal Kultury
Chrześcijańskiej ma już XI edycję!!!
Serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!!!
O teatrze, festiwalu i jego twórcy czytaj w wywiadzie z "Gazety
Wyborczej"
[
artykuł ]
Wywiad
Marzena
Bomanowska:
Do czego księdzu potrzebny jest teatr?
ks.
Waldemar Sondka:
Dla mnie teatr jest po to, aby udało mi się zbawić. Tak się moje
losy potoczyły,
że ksiądz arcybiskup powierzył mi troskę o ludzi sztuki.
W ten sposób realizuję swoje kapłaństwo, a teatr jest jedną z form
duszpasterstwa. Muszę powiedzieć, że kiedy przyjmowałem święcenia
kapłańskie, przez myśl mi nie przeszło, że będę duszpasterzem artystów.
Liczyłem raczej, że zostanę duszpasterzem sportowców, sam byłem
sportowcem i do dziś się sportem interesuję.
Myślę, że wpływ domu rodzinnego, a także mojej wspaniałej polonistki
w XV LO, wykładowcy w seminarium sprawił, że zacząłem chłonąć sztukę.
A że w pewnym momencie pojawił się teatr? To są niezbadane plany
opatrzności.
Jak udaje się godzić codzienne obowiązki
w kościele z prowadzeniem Teatru Logos?
-
Nie jest to łatwe, ale wszystko, co przychodzi łatwo jest albo złe,
albo cudze - jak mówi Peiper.
Logos
zaczynał w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na
pl. Kościelnym...
-
Tak, w najstarszej parafii Łodzi, gdzie proboszczem był ks. Adam
Lepa, obecny biskup, a ja byłem tam wikariuszem. Teatr powstał na
Bałutach, był okazją do poznania młodych ludzi, wejścia w ich problemy
poprzez sztukę. Nie sądziłem, że będzie to trwać tak długo, raczej,
że teatr poprowadzi ktoś inny albo w ogóle przestanie on istnieć.
Ale kiedy ksiądz arcybiskup przekazał kościół przy ul. Skłodowskiej-Curie
środowiskom twórczym, zaproponował, by razem ze mną przeniósł się
teatr. Tak też się stało.
No i idziemy dalej, ciągle w drodze.
Czy
teatr - prowadzony przez księdza - jest teatrem religijnym?
-
To pytanie słyszę przy każdym wywiadzie. Tak się kojarzy - przy
kościele, to musi być teatr religijny. Można powiedzieć, że każda
prawdziwa sztuka jest religijna,
bo wiąże nas z absolutem, otwiera na piękno, dobro, miłość - czyli
na Pana Boga.
W takich kategoriach Logos jest teatrem religijnym. Natomiast kiedy
przeglądamy repertuar, czyli te 30 premier, widzimy pozycje, które
mogą wręcz zastanawiać
na scenie działającej przy kościele.
Czyli
spektakle nie trzymają się ściśle doktryny Kościoła?
-
Jest niezmiernie ważne, aby bez względu na światopogląd człowiek
był istotą poszukującą. Obawiam się ludzi, którzy mają odpowiedź
na wszystko i nie mają wątpliwości. W człowieku istnieje pewne napięcie,
które w bardzo różny sposób się przejawia, jeśli mówimy, że jego
nie ma, to fałszujemy obraz. A teatr jest po to,
by człowiekowi służyć odnajdywać się w prawdzie.
Skoro
jednak ksiądz założył teatr, w którym reżyserował pierwsze przedstawienia,
to może Logos jest również wyrazem nie zrealizowanych artystycznych
tęsknot? Jakichś ciągot aktorskich?
-
Nigdy nie miałem takich planów. Interesował mnie teatr, muzyka,
plastyka,
ale nie sądziłem, że mogę poświęcić życie pracy artystycznej. Miałem
różne pasje,
myślałem o Akademii Wychowania Fizycznego i dziennikarstwie sportowym,
natomiast wybrałem wychowanie duchowe i tego nie żałuję.
Mimo że kapłaństwo wcale nie jest łatwe, zdecydowałbym się ponownie
na tę drogę.
Jak
teatr się zmienił przez te 15 lat?
-
Zaczęło się od teatru słowa, a potem pojawiły się spektakle dramatyczne,
muzyczne, teatr ruchu. Ciągle poszukujemy nowych dróg, by dotrzeć
do drugiego człowieka i form takich, które wzbogacają ludzi tworzących
ten teatr.
Od samego początku zapraszałem do współpracy profesjonalistów, nasze
dokonania
nie były postrzegane jako amatorszczyzna. Twórcom spodobało się
zaangażowanie młodych aktorów, zawodowcy zajęli się inscenizacjami,
a ja jestem powołany do innych rzeczy.
Do
spektakli doszły wystawy i koncerty, z których wyrósł Festiwal Kultury
Chrześcijańskiej...
-
Wystawy odbywały się już na pl. Kościelnym, a w kościele artystów
propozycje stały się o wiele bogatsze. Twórcy z różnych dziedzin
wzajemnie się inspirują.
Już na Bałutach organizowaliśmy dni kultury chrześcijańskiej.
Pierwszy festiwal odbył się w 1997 r., na 10-lecie Logosu. Trwał
równo miesiąc.
Wtedy ktoś powiedział, że jeśli poziom się utrzyma, o to dzieło
można być spokojnym.
A
program z roku na rok jest coraz ciekawszy...
-
Poprzeczkę trzeba stawiać coraz wyżej. W życiu duchowym albo idziemy
do przodu, albo się cofamy. Tak jest z wiarą, z nadzieją, z miłością.
Rozwijają się w nas albo karłowacieją i to, co pięknie się zapowiadało
- marnieje.
Jak
to możliwe, że cały festiwal organizuje jeden człowiek?
-
Nie można powiedzieć, że to festiwal jednego organizatora. Bez przyjaciół,
Logosu i sponsorów ta wielka machina by nie działała.
Ale czasem sam się zastanawiam, jak to się udaje tak skromnymi środkami.
Dla
jak licznej publiczności przeznaczone są festiwalowe imprezy?
-
W ciągu dwóch tygodni festiwal gromadzi około 10 tysięcy ludzi.
Mam nadzieję,
że będzie to czas łaski, obcowania z pięknem, które pobudzi
do pogłębienia wrażliwości i miłości.
Rozmawiała
Marzena Bomanowska
Gazeta Wyborcza Łódź
4 listopada 2002

Aleksander
Bardini
Aktor
teatralny i filmowy, reżyser i pedagog. Urodził się 17 listopada
1913 roku w Łodzi. Zmarł 30 lipca 1995 roku w Warszawie. Pochowany
jest na warszawskich Starych Powązkach. Był człowiekiem-instytucją,
nauczycielem kilku pokoleń aktorów.
"Rzadko kiedy tytuły akademickie dobrze przylegają do artystów.
Zazwyczaj brzmią żartobliwie, jak przezwisko. Aleksander Bardini
był wyjątkiem" - pisał Krzysztof Zanussi. - "Funkcjonował
przede wszystkim jako profesor. Był najpierw nauczycielem, a dopiero
później artystą." ("Tygodnik Powszechny", 13.08 1995).
W
młodości Bardini był skrzypkiem w Żydowskim Stowarzyszeniu Muzycznym
Hazomir. Potem związał się z teatrem. W latach 1932-1935 studiował
aktorstwo w Państwowym Instytucie Teatralnym w Warszawie, a następnie
reżyserię (1936-1939).
W czasie II światowej związany był z Polskim Teatrem Dramatycznym
we Lwowie jako aktor i reżyser. Po zakończeniu wojny przeniósł się
wraz z lwowskim zespołem do Katowic, gdzie organizował studio aktorskie.
Tam też zrealizował swoje pierwsze większe przedstawienia, które
w swojej poetyce odwoływały się jeszcze do wzorów przedwojennego
teatru, m.in. DOM OTWARTY Michała Bałuckiego w Teatrze Śląskim im.
Wyspiańskiego (1946). W 1946 roku po pogromie kieleckim wyjechał
zagranicę. W Stanach Zjednoczonych współpracował z Erwinem Piscatorem.
Grał i reżyserował na scenach w Kanadzie i w Niemczech, m. in. w
Teatrze Żydowskim w Monachium.
W
1950 roku Bardini wrócił do Polski rozpoczął współpracę z Teatrem
Polskim w Warszawie, z którym był związany do 1957 roku.
Wydarzeniem stała się jego inscenizacja DZIADÓW w Teatrze Polskim
(1955), jedna z pierwszych ważnych powojennych realizacji dzieł
Adama Mickiewicza. Przedstawienie, znak nadchodzącej "odwilży",
stało się wydarzeniem artystycznym i politycznym.
"Czytano te 'Dziady' przede wszystkim jako spektakl o młodzieży.
Bardini był już wówczas wykładowcą w warszawskiej szkole teatralnej,
w której uczył do 1978 roku, przede wszystkim na wydziale aktorskim.
W latach 70. prowadził też w telewizji programy dla estradowców-amatorów.
Nauczał na University of Georgia w Stanach Zjednoczonych i w Statens
Musik Dramatiska Skola w Sztokholmie.
"Był jednym z najmądrzejszych pedagogów. Uczył mówić, śpiewać,
zachowywać się na scenie, a także myśleć" - wspominał Andrzej
Szczepkowski. ("Gazeta Wyborcza" 1995, nr 177)
A czy ja mam jakiś system?" - mówił Bardini - "Staram
się pamiętać o trzech sprawach: po pierwsze, że człowiek grający
na scenie jest człowiekiem, będącym równocześnie instrumentem i
wykonawcą. Druga sprawa, że student jest moim partnerem. Lecz indeks
ma on, a nie ja. Ale nie wolno mi okłamywać go. Staram się mówić
prawdę: nie raniąc i nie przechwalając. Jestem też zdania, że nauczyciela
winno być stać na to, żeby się przyznać, ze nie jest wszechwiedzący.
I ostatni punkt. Nie zabiegać o względy studentów, bo to jest klęska
dla obu stron." ("Polityka" 17.04.1976)
Najbardziej
znaną realizacją, jaką Bardini przygotował ze studentami, były ĆWICZENIA
Z SZEKSPIRA (1971) wielokrotnie pokazywane zagranicą, m.in. w Stanach
Zjednoczonych.
Po rozstaniu z Teatrem Polskim Bardini był na stałe związany ze
scenami łódzkiego Teatru im. Stefana Jaracza, w którym był kierownikiem
artystycznym, Teatrem Ateneum, gdzie sprawował funkcję dyrektora
naczelnego i artystycznego, a także Teatrem Współczesnym w Warszawie
i raz jeszcze Teatrem Polskim. Od połowy lat 60. wystawiał gościnnie
w Starym Teatrze w Krakowie i w teatrach warszawskich. Krąg jego
zainteresowań wyznaczała starsza i nowsza klasyka.
Bardini realizował swoje przedstawienia głównie w realistycznej
tonacji, budując znaczenia i dodatkowe sensy przede wszystkim poprzez
prowadzenie aktorów. Jego spektakle wyróżniało bezbłędne rzemiosło
i wiara w sens zespołowej pracy nad spektaklem.
Operowe
przedstawienia Bardiniego wyróżniały się bardzo dobrą reżyserią
tłumów i aktorstwem śpiewaków, porzucających w jego inscenizacjach
maniery wykonawców dramatu muzycznego. Zawsze jednak punktem wyjścia
nad sceniczną adaptacją opery była dla Bardiniego zapisana w nutach
muzyka.
"(...) Bogactwo możliwości, jakie daje reżyserowi asemantyczna
muzyka może bowiem jeszcze szerzej niż w dramacie pobudzić i ukierunkować
realizatorów tego dzieła" - mówił Bardini - "Tylko bagatela
- trzeba tej muzyki słuchać. I usłyszeć." ("Teatr"
1976, nr 3)
Sporadycznie występował jako aktor, w Teatrze Telewizji: jako Goldberg
w URODZINACH STANLEYA Harolda Pintera w reżyserii Zbigniewa Zapasiewicza
(1986) i Doktor Marquet w KOBIECIE ZAWIEDZIONEJ Simone de Beauvoir
w reżyserii Andrzeja Barańskiego (1995), a także filmach, m.in.:
jako Mecenas Axer w SPRAWIE GORGONOWEJ w reżyserii Janusza Majewskiego
(1977), Ordynator w SPIRALI (1978) i Profesor Kern w DOTKNIĘCIU
RĘKI (1992) Krzysztofa Zanussiego, Mecenas Labrador w BEZ KOŃCA
(1985) i Dyrygent w PODWÓJNYM ŻYCIU WERONIKI (1991) Krzysztofa Kieślowskiego.
"Oglądając jego dokonania aktorskie, zwłaszcza późne, miało
się wszakże nieodparte wrażenie, iż aktor nie tyle kreuje rolę,
ile użycza jej cząstkę samego siebie" - pisał Jacek Sieradzki.
- "Mówiąc innymi słowy indywidualność, prywatna, fascynująca
osobowość Bardiniego, wchłaniała niejako postacie, które grał, upodobniała
je do siebie - niezależnie od rozmaitości zadań aktorskich."
("Rzeczpospolita" 1995, nr 187)
Nagrody i odznaczenia:
- 1951 - III nagroda za reżyserię sztuki PRÓBA SIŁ Jerzego Lutowskiego
w Teatrze Polskim w Warszawie na FESTIWALU POLSKICH SZTUK WSPÓŁCZESNYCH
we Wrocławiu
- 1953 - nagroda państwowa III stopnia za reżyserię przedstawienia
SPRAWIEDLIWI LUDZIE Kazimierza Brandysa w Teatrze Polskim w Warszawie
- 1955 - nagroda państwowa II stopnia za reżyserię przedstawienia
JULIUSZ I ETHEL Leona Kruczkowskiego w Teatrze Polskim w Warszawie
- 1959 - Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski
- 1963 - nagroda komitetu ds. Polskiego Radia i Telewizji za osiągnięcia
w dziedzinie reżyserii radiowej
- 1973 - nagroda ministra kultury i sztuki - tytuł Zasłużony Nauczyciel
PRL
- 1976 - nagroda ministra kultury i sztuki z okazji Dnia Nauczyciela;
Złoty Ekran w kategorii Indywidualność Telewizyjną; nagroda tygodnika
"Przyjaźń" za reżyserię BARBARZYŃCÓW Maksyma Gorkiego
w Teatrze Powszechnym w Warszawie
- 1977 - Złoty Szczupak na Festiwalu Telewizyjnym w Olsztynie; nagroda
Komitetu ds. Polskiego Radia i Telewizji I stopnia
- 1982 - Nagroda Miasta Warszawy
- 1993 - Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski
- 1994 - Wielki Splendor - nagroda Teatru Polskiego Radia
Monika
Mokrzycka-Pokora
grudzień 2004
Małgorzata
Flegel - Siedler
Aktorka
Teatru Powszechnego w Łodzi.
Ważniejsze daty
- 1960. 07. 22 - Data urodzenia (Łódź)
- 1983 - Wykształcenie - rok ukończenia studiów (Wydział Aktorski
PWSFTviT w Łodzi)
Filmografia
- 2003-2005 - SPRAWA NA DZIŚ Obsada aktorska (matka Krzysztofa
Kluczyka),
- 2002-2006 - SAMO ŻYCIE Obsada aktorska (Stanisława, pacjentka
leżąca w szpitalu na jednej sali z Anitą Kubiak),
- 2002 - KARIERA NIKOSIA DYZMY Obsada aktorska (sekretarka Nikosia),
- 2002 - EDI Obsada aktorska (Krysia, bratowa Ediego),
- 2001 - CISZA Obsada aktorska (aptekarka),
- 2000 - KOLEJKA DO ŻYCIA (23), DROGA NA SKRÓTY (24), DZIŚ KAŻDY
MA DWADZIEŚCIA LAT (25) w DOM (1980 - 2000; serial tv) Obsada
aktorska,
- 1997-2006 - KLAN Obsada aktorska (3 role: pielęgniarka na oddziale
nefrologii CZD gdzie leżał Jaś Rafalski (sezon 1999/2000); kandydatka
na nianię do Pawła Lubicza jr (sezon 2003/2004); pielęgniarka
na oddziale chirurgii szpitala przy Siedleckiej, do którego trafiła
Olga Lubicz napadnięta przez podopiecznych Ośrodka Pomocy Młodzieży
(sezon 2005/2006)),
- 1997 - POWRÓT Z DALEKIEJ PODRÓŻY (20) w DOM (1980 - 2000; serial
tv) Obsada aktorska,
- 1993 - LEPIEJ BYĆ PIĘKNĄ I BOGATĄ Obsada aktorska,
- 1990 - LEŚMIAN Obsada aktorska,
(R) 1998 Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna
im. Leona Schillera w Łodzi
|
do góry |

|